To miała być tylko sterta śmieci ukryta w wodach u południowych wybrzeży Anglii. Odkrycie brytyjskiego statku z XIII wieku, którego korpus zachował niespotykany stopień kompletności, stawia nowe pytania o zasięg i skalę wymiany handlowej, a także rolę religii w życiu wybrzeża.
Wrak Mortara – od przypadkowego znaleziska do rewolucji w datowaniu wraku
Początkowo znalezisko wyglądało niepozornie – nurkowie zauważyli kopiec gruzu, który bardziej przypominał podwodną stertę śmieci niż historyczny skarb. Dopiero analiza ładunku – rzeźbionych płyt nagrobnych i kamienia z Purbeck – uświadomiła badaczom, że to nie śmieci, ale zachowane fragmenty średniowiecznego statku. Kadłub wraku Mortara to jeden z nielicznych przypadków, w których układ belek i desek pozostał w trzech wymiarach, umożliwiając rekonstrukcję oryginalnej konstrukcji.

Angielski statek handlowy z XIII wieku – chronologia i znaczenie
Analizy dendrochronologiczne drewna i badanie ładunku pozwoliły określić, że zatonął w połowie XIII wieku, w czasie rozkwitu angielskiej wymiany handlowej i rozwoju budownictwa sakralnego. Statki handlowe z tego okresu przewoziły materiały z lokalnych kamieniołomów aż po odległe regiony Europy Północnej, a ich ładunek często wskazywał na ścisłe powiązania gospodarcze i religijne. Statystycznie więcej takich jednostek ginęło w czasie sztormów i katastrof niż przetrwało do dziś, ale tak dobrze zachowany wrak to wyjątek na skalę światową.
Zasoby z Purbeck – ślad po transnarodowej sieci handlowej
Najważniejszą część załadunku stanowią kamienne płyty nagrobne wykonane z kamienia Purbeck, eksportowanego w XIII wieku na wielką skalę. Ten prestiżowy materiał trafiał do kościołów i klasztorów od Dorset po Danię, świadcząc o wysokim poziomie rzemiosła i ugruntowanym „szlaku kamienia”. Eksperci zwracają uwagę, że każda nieprzewieziona płyta to nie tylko przerwany kontrakt, ale i przerwana historia mieszkańców średniowiecznej Europy.

Pool Harbor – miejsce spotkania przeszłości z teraźniejszością
Odkrycie miało miejsce nieopodal nowoczesnego portu Pool Harbor, co ułatwiło liczne wyprawy badawcze. Na filmach dokumentujących prace nurków można dostrzec, z jaką precyzją zespół oczyszcza kadłub i dokumentuje każdy detal konstrukcji o długości kilkunastu metrów. To unikalne spojrzenie na infrastrukturalną, codzienność średniowiecznego przewoźnika – ładownia, mocowania, techniki zabezpieczania ważących setki kilogramów płyt.
Inne wraki, inne lekcje – Stockholm, Vasa i nauka ze „śmieci”
Sytuacja przypomina przypadek odkrycia XVI-wiecznego okrętu pod Sztokholmem. Tam również warstwa pozornych odpadów maskowała przeszłość, która po odkryciu przedefiniowała wiedzę o tradycji morskiej regionu. Oba przypadki pokazują, że wraki identyfikowane błędnie – jako śmieci – mogą być kluczowe dla zrozumienia rozwoju miejskich i portowych centrów Europy.

Zmiany klimatyczne, erozja i intensyfikacja inwestycji portowych zwiększają prawdopodobieństwo odkryć kolejnych tego typu miejsc. Niezbędna jest szybka ocena znalezisk pod kątem ich wartości naukowej – zanim zostaną bezpowrotnie zniszczone. Odkrycie wraku Mortara podkreśla, jak ważna jest inwestycja w dokumentację i badania podwodne, by zachować pełny obraz średniowiecznych sieci gospodarczych, rzemiosła i pamięci kulturowej. Z perspektywy XXI wieku każda taka „kapsuła czasu” to nie tylko wyzwanie technologiczne, ale i inspiracja do przemyśleń o naszej obecności na tym samym wybrzeżu: „Przeszłość jest bliżej, niż się wydaje – często ukryta tuż poniżej powierzchni.”
Źródło: Uniwersytet w Bournemouth


