James Cameron od lat podkreśla, że przyszłość ludzkości nie rozstrzyga się wyłącznie na ekranach kin, lecz w relacji człowieka z naturą. W rozmowie z magazynem „Esquire” reżyser „Avatara” i „Titanica” wraca m.in. do doświadczeń, które ukształtowały jego sposób myślenia o świecie – związanych z oceanem, freedivingiem i eksploracją głębin. To właśnie tam, z dala od Hollywood, zdobywał perspektywę, której – jak przyznaje – nie da się wyreżyserować.
W wywiadzie Cameron mówi nie tylko o filmach, lecz także o tym, jak kontakt z naturą wpłynął na jego twórczość. Zwraca uwagę, że science fiction pełni przede wszystkim funkcję refleksyjną – zamiast przewidywać przyszłość, ma zadawać pytania o teraźniejszość i kierunek, w jakim zmierza cywilizacja. Jak podkreśla, konflikt, strata i żałoba nie są w jego filmach wyłącznie elementami fabuły, lecz próbą oddania realnych doświadczeń współczesnego świata.
Reżyser wraca również do momentu, w którym po sukcesie „Titanica” zdecydował się odejść od Hollywood. Zamiast kolejnych projektów filmowych wybrał naukę i eksplorację oceanów, traktując je jako przestrzeń wymagającą wiedzy, dyscypliny i szacunku wobec natury.
Szczególne znaczenie miało dla niego nurkowanie, w tym freediving, który – jak przyznaje – nauczył go kontroli, spokoju i świadomości własnych ograniczeń. Choć dziś nie schodzi już na głębokości sięgające około 40 metrów, nadal uważa nurkowanie za jeden z najczystszych sposobów kontaktu z wodą. Z kolei zejścia w batyskafach oznaczają pełne zaufanie technologii oraz konieczność znajomości fizyki i inżynierii.

Kulminacją tych doświadczeń była samotna wyprawa do Głębi Challengera w Rowie Mariańskim, najgłębszego miejsca na Ziemi. Cameron został trzecią osobą w historii, która dotarła na tę głębokość. Jak podkreśla w rozmowie z „Esquire”, takie doświadczenie zmienia perspektywę i uświadamia, jak niewielką kontrolę człowiek ma nad siłami natury.
reklama
Reżyser zaznacza, że ocean nie jest dla niego metaforą ani filmową dekoracją, lecz realnym środowiskiem, które uczy odpowiedzialności i pokory. W jego ocenie przyszłość ludzkości zależy od tego, czy potrafimy zrozumieć własne ograniczenia i nauczyć się funkcjonować w zgodzie z naturalnym otoczeniem.
👉 Cały wywiad do przeczytania w magazynie „Esquire”:



