Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, fotografia podwodna i sporty wodne

Międzynarodowy handel dzikimi zwierzętami a CITES: pilne zmiany dla przyszłości oceanów

495

Zmiany na światowej mapie ochrony gatunków zagrożonych mają swoje źródło tam, gdzie spotykają się decydenci, naukowcy i przedstawiciele rządów. Właśnie w takich miejscach zapadają ustalenia kształtujące przyszłość dzikiej przyrody – nie tylko na papierze, ale i w oceanach, gdzie toczy się walka o przetrwanie tak silnych, a jednak bezbronnych wobec ludzkiej działalności jak rekiny i płaszczki. Konferencja Stron CITES okazała się momentem przełomowym dla międzynarodowego handlu dzikimi gatunkami – decyzje podjęte w 2025 roku już teraz mają wpływ na morskie ekosystemy.

Nowe regulacje dla handlu rekinami i płaszczkami

W Samarkandzie spotkało się ponad 3000 ekspertów reprezentujących 185 krajów. Delegaci analizowali propozycje, które realnie zmieniają podejście do ochrony jednych z najszybciej zanikających morskich grup zwierząt. Rezultatem głosowań były decyzje obejmujące zarówno całkowite zakazy eksportu (Załącznik I), jak i ścisłe regulacje poprzez system zezwoleń (Załącznik II). Lista objętych ochroną gatunków wydłużyła się m.in. o żarłacze białopłetwe, manty, płaszczki, rekiny wielorybie, Centrophorus granulosus,  Mustelus mustelus i Galeorhinus galeus.. Oznacza to eliminację luk wykorzystywanych przez międzynarodowy rynek płetw, mięsa i płyt skrzelowych.

Międzynarodowy handel dzikimi zwierzętami a CITES pilne zmiany dla przyszłości oceanów
Fot.: Baechi/Pixabay

Stan populacji rekinów i płaszczek

W ciągu ostatnich 50 lat populacje rekinów pelagicznych skurczyły się globalnie aż o ponad 70%. Na co piątej zbadanej rafie koralowej rekiny rafowe niemal wymarły. Z danych IUCN wynika, że ponad 37% wszystkich gatunków rekinów i płaszczek znajduje się na granicy wyginięcia, a tempo ich zanikania stale rośnie. Przykładowo, jeszcze 20 lat temu liczebność rekinów wielorybich pozwalała na uznanie tego gatunku za umiarkowanie zagrożony, dziś są już objęte całkowitym zakazem komercyjnego handlu okazami złowionymi w naturze.

Nowe zapisy CITES to nie tylko lista zakazów

Zmiany to również wdrożenie ścisłego monitoringu, obowiązkowe certyfikaty i precyzyjne kontrole dochodzeń dla towarów przewożonych na odległościach rzędu nawet kilkunastu tysięcy kilometrów (np. z Indonezji czy Meksyku do Europy). Zamiast nieprzejrzystych statystyk w systemach handlowych – kilometry procedur i rygorystyczne wymagania dla przewoźników. Ograniczenia eksportu dotyczą rybołówstwa zarówno na wodach do 200 metrów głębokości, jak i łowisk głębinowych.

 

CITES globalną tamą zaporową dla ginącej bioróżnorodności

Konwencja o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem pozostaje filarem prawnego systemu ochrony rzadkich organizmów. Jest to jedyne narzędzie o charakterze globalnym realnie ograniczające eksport produktów pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego w skali kontynentów. Decyzje ze spotkania w Samarkandzie to nie polityczna deklaracja, lecz konkretne kroki, które “mogą zadecydować o przetrwaniu tych gatunków na kolejne pokolenia” – zaznaczał jeden z przedstawicieli WWF.

Fot.: Brigitte Werner / Pixabay

Przyszłość oceanów w rękach konferencyjnych decyzji

Przyjęte środki oznaczają, że plany odbudowy populacji rekinów i płaszczek, szczególnie w regionach, gdzie do tej pory panowała wolna amerykanka, stają się realnym zadaniem na następne lata. Ochrona dotyczy łowisk rozciągających się na długościach nawet setek kilometrów, w głębokościach przekraczających 200 metrów. Kluczowe dla sukcesu będzie egzekwowanie zmian – od poziomu lokalnych społeczności po globalny łańcuch dostaw. Dla mieszkańców regionów nadmorskich i użytkowników mórz – zarówno rybaków, jak i nurków – nowe regulacje są sygnałem, że przyszłość ekosystemów morskich naprawdę zależy już nie tylko od desktopowych raportów, ale od konkretnych decyzji podejmowanych tu i teraz.

źródło: CITES CoP20