Seria Red Bull Cliff Diving World Series 2026 wraca z sześcioma przystankami rozłożonymi między Azją, Europą i Ameryką Północną, gdzie 24 zawodników zmierzy się w zmiennych warunkach – od wodospadów na Bali po historyczne mosty w Mostarze. W praktyce oznacza to sezon, w którym liczy się nie pojedynczy skok, ale utrzymanie formy przez kilka miesięcy i różne środowiska.
Sezon rozpisany na różne środowiska
Nowy sezon zaczyna się w Bali, gdzie organizatorzy sięgają po naturalne lokalizacje i wprowadzają elementy, których wcześniej w serii nie było. Skoki z platformy montowanej na drzewie przy wodospadzie Kroya to nie tylko zmiana estetyki, ale też zupełnie inne odczucie wysokości i wybicia.

Później seria przenosi się do St. Petersburg na Florydzie, gdzie zawody rozgrywane są w otwartej, miejskiej przestrzeni, a widzowie znajdują się bardzo blisko akcji. Następnie Kopenhaga wraca do formatu znanego z wcześniejszych lat, z platformą przy operze i charakterystycznym, uporządkowanym tłem architektonicznym.

Druga część sezonu to powrót do miejsc, które już zdążyły zbudować swoją pozycję. Mostar i skoki ze Stari Most wprowadzają element tradycji, a Polignano a Mare pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przystanków w całym cyklu. Na koniec planowany jest finał w Muscat, choć ten etap nadal czeka na ostateczne potwierdzenie.

Powtarzalność zamiast jednego perfekcyjnego skoku
Wysokości pozostają bez zmian: 21 metrów dla kobiet i 27 metrów dla mężczyzn, co przekłada się na prędkość wejścia do wody przekraczającą 85 km/h. Te liczby brzmią znajomo, ale w praktyce każdy przystanek wprowadza inne warunki – wiatr, światło, układ przestrzeni czy sposób ustawienia platformy.

Ocena nie skupia się na pojedynczym efekcie wizualnym. Liczy się cały układ: wybicie, rotacje, kontrola ciała i wejście do wody. I to właśnie powtarzalność tych elementów w różnych miejscach decyduje o wyniku końcowym.

Znane nazwiska i rosnąca presja
Na liście startowej ponownie pojawiają się zawodnicy, którzy od lat budują tę serię, jak Rhiannan Iffland i Gary Hunt. Ich doświadczenie wciąż daje przewagę, ale różnice punktowe między czołówką nie są już tak wyraźne jak kiedyś.
Za nimi stoi grupa zawodników, którzy regularnie zbliżają się do podium i potrafią wykorzystać każdy błąd rywali. W takim układzie sezon przestaje być przewidywalny, a każda runda zaczyna mieć realne znaczenie dla klasyfikacji końcowej.

17. sezon pokazuje, że formuła nadal się rozwija, ale nie przez zwiększanie skali, tylko przez zmianę kontekstu. Nowe lokalizacje nie są dodatkiem, tylko elementem, który realnie wpływa na przebieg rywalizacji.

Seria obejmuje dziś trzy kontynenty i różne typy środowisk, a każdy z nich stawia inne wymagania. To właśnie ta zmienność sprawia, że wyniki nie są oczywiste, a cały sezon układa się bardziej jak proces niż zestaw pojedynczych wydarzeń.
Red Bull Cliff Diving World Series 2026 – kalendarz
- 📍 20–23 maja – Bali, Indonezja
- 📍 5–6 czerwca – St. Petersburg, Floryda, Stany Zjednoczone
- 📍 27 czerwca – Kopenhaga, Dania
- 📍 31 lipca – 1 sierpnia – Mostar, Bośnia i Hercegowina
- 📍 25–27 września – Polignano a Mare, Włochy
- 📍 12–14 listopada – Maskat, Oman*
* finał sezonu – potwierdzenie zależne od sytuacji w regionie
WOMEN – stałe zawodniczki 2026
- Kaylea Arnett (USA)
- Molly Carlson (CAN)
- Nelli Chukanivska (UKR)
- Lisa Faulkner (USA)
- Rhiannan Iffland (AUS)
- Simone Leathead (CAN)
- Xantheia Pennisi (AUS)
- Ginni van Katwijk (NED)
MEN – stali zawodnicy 2026
- David Colturi (USA)
- Carlos Gimeno (ESP)
- Gary Hunt (FRA)
- James Lichtenstein (USA)
- Jonathan Paredes (MEX)
- Constantin Popovici (ROU)
- Catalin Preda (ROU)
- Oleksiy Prygorov (UKR)
Magazyn BlueLife
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.





