Analiza ponad 1700 dźwięków wydawanych przez białuchy w zatoce Cook Inlet na Alasce pokazała, że zwierzęta wykorzystują bardziej zróżnicowaną komunikację, niż wcześniej przypuszczano. Część sygnałów pojawiała się w konkretnych sytuacjach związanych z zachowaniem grupy, obecnością cieląt czy warunkami otoczenia.
Ponad 1700 zarejestrowanych sygnałów
Białuchy od lat należą do najbardziej charakterystycznych waleni pod względem wydawanych odgłosów i bywają określane jako „kanarki mórz”. Dźwięk odgrywa u nich bardzo ważną rolę — pomaga utrzymywać kontakt w grupie, orientować się w otoczeniu oraz reagować na zmiany środowiska.
Materiał zebrano podczas 21 obserwacji stad żyjących w Cook Inlet. Analiza objęła różne typy wokalizacji, w tym gwizdy, kliknięcia i krótkie sygnały kontaktowe.
Część odgłosów częściej pojawiała się podczas przemieszczania grupy lub kontaktów między zwierzętami. Niektóre sygnały powiązano także z żerowaniem i zmianami zachowania całego stada.

Cielęta, przypływy i zmiany zachowania
Szczególną uwagę zwrócono na tzw. odgłosy mieszane, które częściej rejestrowano w obecności młodych osobników. Może to sugerować, że sygnały te odgrywają ważną rolę w komunikacji między matką a cielęciem.
Zaobserwowano również, iż aktywność wokalna białuch rosła tuż przed zmianami zachowania grupy, na przykład przed przejściem od kontaktów społecznych do przemieszczania się. Więcej sygnałów pojawiało się także wraz z nadejściem przypływu.
Interesująco wyglądały też zależności związane z wielkością stad. Im większa była grupa, tym rzadziej pojedyncze osobniki wydawały dźwięki. Może to pomagać ograniczać nakładanie się sygnałów i ułatwiać komunikację wewnątrz stada.
Coraz większy problem podwodnego hałasu
Analiza zwróciła również uwagę na wpływ ruchu statków na środowisko akustyczne Cook Inlet. Według zebranych danych część sygnałów wykorzystywanych przez białuchy może być zagłuszana przez hałas jednostek handlowych przepływających przez region.
Najbardziej podatne na zakłócenia okazały się właśnie odgłosy częściej pojawiające się w obecności cieląt. To może utrudniać część komunikacji między młodymi osobnikami a matkami.
Podobne problemy obserwowano już wcześniej także w innych regionach o intensywnym ruchu morskim, gdzie poziom podwodnego hałasu stopniowo rośnie wraz z rozwojem transportu oceanicznego.

Cook Inlet pozostaje ważnym obszarem obserwacji
Populacja białuch żyjących w Cook Inlet należy do najbardziej wrażliwych w Ameryce Północnej. Zwierzęta funkcjonują w regionie silnie związanym z transportem morskim i działalnością człowieka wzdłuż wybrzeża.
W ostatnich latach coraz większą uwagę zwraca się tam na zmiany podwodnego środowiska oraz ich wpływ na morskie ssaki.
Podwodna komunikacja nadal nie jest w pełni poznana
Mimo coraz dokładniejszych metod rejestrowania dźwięków część sygnałów wydawanych przez białuchy nadal pozostaje trudna do jednoznacznej interpretacji. Ten sam typ wokalizacji może pojawiać się w różnych sytuacjach i mieć kilka znaczeń zależnie od zachowania grupy lub warunków otoczenia.
Kolejne analizy mają pomóc lepiej zrozumieć sposób komunikacji waleni oraz wpływ rosnącego hałasu oceanicznego na ich codzienne funkcjonowanie.
źródło: Springer Nature
Magazyn BlueLife
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.



