Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, fotografia podwodna i sporty wodne

Bezcenne artefakty z Titanica pod młotek? Sąd ujawnił plany ich sprzedaży

234

Czy przedmioty wydobyte z najsłynniejszego wraku świata mogą trafić do prywatnych kolekcjonerów? Taki scenariusz wywołał oburzenie archeologów i muzealników po ujawnieniu dokumentów dotyczących planowanej sprzedaży około 100 artefaktów z Titanica. Sprawa trafiła do federalnego sądu w Wirginii, który od lat nadzoruje losy wydobytych ze statku przedmiotów.

Sąd ujawnił plany aukcji

W centrum sporu znalazła się firma RMS Titanic Inc., posiadająca prawa do ratowania wraku słynnego transatlantyku. W dokumentach złożonych do sądu spółka poinformowała o zamiarze sprzedaży około 100 artefaktów pochodzących z tzw. French Collection.

Przedstawiciele firmy próbowali jednak utrzymać te informacje w tajemnicy. Według dokumentów sądowych argumentowali, że szczegóły planowanej transakcji zawierają poufne informacje biznesowe i nie powinny zostać ujawnione opinii publicznej.

Sędzia Rebecca Beach Smith nie podzieliła tego stanowiska. W wydanym postanowieniu zwróciła uwagę, że szczególne zastrzeżenia budzi próba utajnienia samego faktu planowanej sprzedaży około 100 artefaktów. Decyzja sądu doprowadziła do ujawnienia dokumentów, a informacja o planowanej aukcji szybko wywołała reakcję środowisk naukowych i muzealnych.

fot.: NOAA

Dlaczego archeolodzy protestują?

Sprzeciw środowiska naukowego dotyczy przede wszystkim charakteru kolekcji. French Collection obejmuje około 1800 przedmiotów wydobytych podczas pierwszych ekspedycji do wraku po jego odnalezieniu.

Zdaniem archeologów oraz organizacji zajmujących się ochroną dziedzictwa kulturowego kolekcja powinna pozostać integralną całością. W listach skierowanych do sądu eksperci przypomnieli, że Titanic jest nie tylko stanowiskiem archeologicznym o światowym znaczeniu, ale również miejscem spoczynku ponad 1500 ofiar katastrofy.

Niektórzy apelują nawet o przekazanie całego zbioru pod opiekę muzeum, które zagwarantowałoby jego zachowanie dla przyszłych pokoleń.

A view of the steering motor on the bridge of the Titanic. Image copyright Emory Kristof/National Geographic.

W tle wielomilionowy spór

Kontrowersje wokół planowanej sprzedaży pojawiły się w czasie, gdy wyszło na jaw, że RMS Titanic Inc. została pozwana przez przedsiębiorstwo świadczące usługi morskie, które domaga się zapłaty ponad 4 milionów dolarów za sprzęt i jednostki wykorzystywane podczas prac przy wraku.

Choć spółka nie ujawniła, które dokładnie przedmioty miałyby zostać wystawione na sprzedaż, przeciwnicy aukcji obawiają się, że część z nich może pochodzić właśnie z French Collection.

To nie pierwszy taki konflikt

Podobny spór wybuchł już w 2016 roku, kiedy wcześniejszy właściciel kolekcji zmagał się z problemami finansowymi. Wówczas również pojawiły się plany sprzedaży artefaktów, które spotkały się z ostrym sprzeciwem środowisk naukowych, instytucji kultury oraz władz Francji.

Próba sprzedaży została ostatecznie zablokowana między innymi ze względu na warunki, na jakich przekazano prawa do części artefaktów wydobytych podczas francusko-amerykańskiej ekspedycji z 1987 roku. Właśnie z tego powodu obecne plany aukcyjne budzą tak duże emocje.

Fot: NOAA

Co dalej?

Na razie nie zapadła decyzja, czy sprzedaż zostanie ostatecznie przeprowadzona. Jedno jest jednak pewne – ujawnienie przez sąd dokumentów dotyczących planowanej aukcji ponownie otworzyło debatę o granicach komercjalizacji historycznych zabytków wydobywanych z dna oceanów.

Dla jednych są one własnością firmy, która je odzyskała. Dla innych pozostają częścią wspólnego dziedzictwa ludzkości, którego nie powinno się rozsprzedawać na aukcjach.

Źródła: United States District Court for the Eastern District of Virginia; The Times

Magazyn BlueLife

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.

Prześlij symboliczną wpłatę