To zaledwie kilka centymetrów materiału, ale dla archeologów ma ogromną wartość. Podczas badań zatopionej osady Gran Carro na dnie jeziora Bolsena we Włoszech odnaleziono pierwszy fragment tkaniny od rozpoczęcia wykopalisk ponad 60 lat temu. Znalezisko może pomóc lepiej poznać techniki tkackie stosowane we wczesnej epoce żelaza.
Materiały tekstylne niezwykle rzadko zachowują się przez tysiące lat. W przypadku Gran Carro pomogła natura. Podnoszący się poziom jeziora zalał osadę, dzięki czemu drewniane konstrukcje i inne organiczne przedmioty przetrwały w znacznie lepszym stanie niż na większości stanowisk archeologicznych.


Nie tylko fragment tkaniny
Odkrycie uzupełnia wcześniejsze znaleziska związane z produkcją tekstyliów. Archeolodzy odsłonili pozostałości domowego warsztatu tkackiego, odnaleźli drewniane wrzeciona, gliniane przęśliki oraz kościaną tabliczkę używaną do tkania ozdobnych pasów i taśm. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Gran Carro doskonale opanowali różne techniki tkackie już blisko trzy tysiące lat temu.

Zatopiona kapsuła czasu
Gran Carro jest uznawane za jedno z najlepiej zachowanych protohistorycznych stanowisk w środkowych Włoszech. Z dna jeziora wydobyto wcześniej m.in. drewniane elementy domów, narzędzia, haczyki wędkarskie, kosze oraz pozostałości żywności. Odkrycia pozwalają odtworzyć codzienne życie społeczności zamieszkującej te tereny na długo przed powstaniem cywilizacji etruskiej.
Teraz czas na badania
Odnaleziona tkanina trafi do włoskiego Centralnego Instytutu Restauracji (ICR), gdzie specjaliści spróbują określić rodzaj włókien oraz technikę wykonania. Wyniki analiz mogą dostarczyć nowych informacji o rzemiośle i życiu mieszkańców Gran Carro sprzed blisko 3000 lat.
Źródło: Soprintendenza Archeologia, Belle Arti e Paesaggio per la provincia di Viterbo e per l’Etruria Meridionale / Ministero della Cultura (Włochy)
Magazyn BlueLife
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.



