Czy przedmioty wydobyte z najsłynniejszego wraku świata mogą trafić do prywatnych kolekcjonerów? To pytanie ponownie znalazło się w centrum wieloletniego sporu o los artefaktów odzyskanych z Titanica. Federalny sąd w Wirginii wstrzymał planowaną sprzedaż około 100 lotów obejmujących łącznie 361 przedmiotów z tzw. French Collection.
Sąd zatrzymał planowaną aukcję
W centrum sprawy znajduje się RMS Titanic Inc., firma posiadająca prawa do prowadzenia prac ratowniczych przy wraku Titanica oraz opieki nad odzyskanymi artefaktami. W dokumentach złożonych w toku postępowania spółka poinformowała o zamiarze sprzedaży około 100 lotów z French Collection.
Kolekcja powstała w wyniku ekspedycji przeprowadzonej w 1987 roku we współpracy ze stroną francuską. RMST argumentowała, że federalny sąd w Wirginii nie posiada jurysdykcji nad tą częścią zbioru.
Sędzia Rebecca Beach Smith nie podzieliła tego stanowiska. W orzeczeniu z 24 sierpnia 2026 roku wskazała, że wcześniejsze umowy i warunki związane z prawami RMST do artefaktów nakładają na firmę ograniczenia dotyczące również French Collection. Planowana aukcja pozostaje więc zablokowana.
Dlaczego aukcja budzi sprzeciw?
French Collection obejmuje około 1800 przedmiotów odzyskanych podczas ekspedycji z 1987 roku. Dla archeologów i specjalistów zajmujących się ochroną dziedzictwa problemem jest nie tylko sama sprzedaż, lecz także możliwość rozproszenia kolekcji.
Do sądu trafiły liczne listy sprzeciwiające się aukcji. Sędzia odnotowała korespondencję od osób i organizacji ze Stanów Zjednoczonych oraz Europy, wskazujących na historyczne znaczenie kolekcji i potrzebę jej zachowania.

W tle spór o sposób zarządzania kolekcją
RMST wskazywała na trudną sytuację finansową i potrzebę pozyskania środków na dalszą działalność, w tym konserwację artefaktów. Firma podkreśla, że od dziesięcioleci zajmuje się ich odzyskiwaniem, konserwacją i prezentowaniem.
Jednocześnie sierpniowe orzeczenie przyniosło dodatkowy element sprawy. Sąd oczekuje od RMST dokładniejszych informacji dotyczących kolekcji, w tym jej inwentaryzacji i stanu zachowania artefaktów.
Co dalej?
Na razie 361 przedmiotów pozostaje poza rynkiem. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze ostatecznie wszystkich kwestii dotyczących French Collection, a dalsze decyzje zapadną w toku postępowania.

Sprawa ponownie pokazuje, jak trudne może być pogodzenie komercyjnych praw do artefaktów z obowiązkiem ochrony dziedzictwa związanego z miejscem jednej z najbardziej znanych katastrof morskich w historii.
Źródła: United States District Court for the Eastern District of Virginia; The Washington Post.



