Na Bałtyku trwa międzynarodowa ekspedycja badawcza AL663 (COMMS-26), prowadzona przez niemiecki instytut GEOMAR. Naukowcy wykorzystują autonomiczne i zdalnie sterowane pojazdy podwodne, aby rozpoznawać miejsca zalegania historycznej amunicji oraz badać jej wpływ na środowisko morskie. W przedsięwzięciu uczestniczą również instytucje partnerskie z Polski.
12 października 2026 roku statek badawczy ALKOR wyruszył z Kilonii w rejs po Bałtyku. Ekspedycja, kierowana przez prof. dr. Jensa Greinerta z GEOMAR Helmholtz Centre for Ocean Research Kiel, potrwa do 4 listopada. Trasa obejmuje środkowy i wschodni Bałtyk, w tym akweny u wybrzeży Estonii i Łotwy.
To trzecia z serii skoordynowanych ekspedycji poświęconych amunicji zalegającej w środowisku morskim. Badania prowadzone są zarówno na stanowiskach o znanym zanieczyszczeniu amunicją konwencjonalną lub chemiczną, jak i w miejscach, gdzie jej obecność jest dopiero podejrzewana.
GEOMAR od dziesięciu lat zajmuje się rozpoznawaniem historycznych pozostałości wojskowych na dnie morza. Naukowcy ustalają ich rozmieszczenie, stan zachowania oraz możliwe konsekwencje środowiskowe. Obecna ekspedycja rozszerza zakres tych prac na kolejne obszary Bałtyku, we współpracy z instytucjami naukowymi państw regionu.

Podwodne pojazdy w badaniach dna Bałtyku
W rozpoznawaniu podwodnych stanowisk wykorzystywane są pojazdy podwodne (AUV) oraz pojazdy zdalnie sterowane (ROV). Wyposażone w aparaturę pomiarową i systemy obserwacyjne umożliwiają szczegółową dokumentację dna oraz identyfikację obiektów wymagających dalszych badań.
Pomiary akustyczne pozwalają rozpoznawać ukształtowanie dna i lokalizować potencjalne obiekty. Obserwacje optyczne dostarczają szczegółowej dokumentacji ich wyglądu i otoczenia, natomiast badania geochemiczne umożliwiają ocenę zanieczyszczenia środowiska.

Połączenie tych metod pozwala wyznaczać miejsca pobierania próbek wody i osadów dennych. Ma to znaczenie szczególnie tam, gdzie historyczna amunicja przez dziesięciolecia pozostawała w kontakcie z wodą morską, a korozja jej metalowych elementów mogła prowadzić do uwalniania substancji chemicznych.
Sama obecność amunicji na dnie nie przesądza jednak o stopniu zanieczyszczenia danego stanowiska. Konieczne są pomiary, analizy laboratoryjne oraz porównanie uzyskanych wyników z warunkami panującymi w otaczającym środowisku.
Podczas ekspedycji testowana jest również nowa boja monitorująca, opracowywana we współpracy z finansowanym przez Unię Europejską projektem CAMMera. Urządzenie ma w przyszłości wspierać obserwacje środowiskowe podczas operacji usuwania amunicji.
Co pozostaje na dnie po wydobyciu amunicji?
Jednym z ważniejszych zadań ekspedycji jest ocena długoterminowych skutków próbnych operacji wydobywania amunicji, prowadzonych wcześniej w Zatoce Lubeckiej, u wybrzeży Szlezwiku-Holsztynu.
Naukowcy sprawdzają, czy po przeprowadzonych pracach zmieniają się stężenia zanieczyszczeń, właściwości osadów dennych oraz zespoły organizmów zasiedlających badane stanowiska.
Pytanie dotyczy zatem nie tylko skuteczności samego usuwania amunicji, lecz również reakcji środowiska na przeprowadzone działania.
Prace na dnie morskim mogą zmieniać lokalne warunki siedliskowe i naruszać osady, dlatego monitoring środowiskowy stanowi istotny element oceny metod oczyszczania. Dopiero obserwacje prowadzone w dłuższym okresie pozwolą ustalić, jakie zmiany rzeczywiście wystąpiły i czy można je powiązać z przeprowadzonymi operacjami.
GEOMAR nie przedstawił jeszcze wyników tych analiz. Są one jednym z celów trwającej ekspedycji.

Polska w międzynarodowych badaniach
W ekspedycji AL663 uczestniczą instytucje partnerskie z Polski. Współpraca obejmuje również Estonię i Łotwę, a w ramach projektu MUNI-RISK także instytucje z Danii i Finlandii.
Wspólne badania mają pomóc w ujednoliceniu metod dokumentowania podwodnych stanowisk, gromadzenia danych oraz oceny zagrożeń środowiskowych.
Ma to szczególne znaczenie na Bałtyku, gdzie historyczne pozostałości wojskowe występują na obszarach należących do różnych państw. Zanieczyszczenia i ich oddziaływanie na ekosystem morski nie ograniczają się do granic administracyjnych.
W programie rejsu przewidziano zawinięcia ALKORA do Gdyni i łotewskiego Ventspils. Na pokładzie statku mają również gościć przedstawiciele administracji i przemysłu zainteresowani technologiami wykorzystywanymi podczas badań oraz ich wynikami.
Badania poprzedzające kolejne operacje oczyszczania
Niemcy przygotowują się do wykorzystania nowych technologii usuwania historycznej amunicji z dna morskiego. Jak informuje GEOMAR, przyznano już kontrakt na opracowanie i budowę w dużej mierze zautomatyzowanej platformy do jej wydobywania. Pierwsze wykorzystanie urządzenia w Zatoce Lubeckiej przewidziano na 2029 rok.
Przed rozpoczęciem kolejnych operacji konieczne jest jednak dokładne rozpoznanie stanowisk, ocena stanu zalegających obiektów i określenie możliwych konsekwencji środowiskowych.
Dane zbierane podczas AL663 mają wspierać zarówno rozwój technologii podwodnych, jak i przygotowywanie zasad postępowania z historyczną amunicją w państwach nadbałtyckich.
Ekspedycja zakończy się 4 listopada 2026 roku. Jej znaczenie wykracza poza samo mapowanie kolejnych stanowisk. Naukowcy chcą ustalić, w jaki sposób obecność amunicji oraz działania związane z jej usuwaniem wpływają na środowisko dna morskiego. Od jakości tych danych zależeć będzie możliwość rzetelnej oceny zagrożeń i skuteczności przyszłych operacji.
Źródło: GEOMAR



