Na głębokości 39–44 metrów, u wybrzeży greckiej wyspy Andros, spoczywa wrak statku sprzed około 2400 lat. Z samej konstrukcji jednostki zachowały się jedynie fragmenty, ale jej ładunek przetrwał w znacznie lepszym stanie. Archeolodzy szacują, że na dnie znajduje się od 600 do 650 amfor.
To właśnie ten ładunek jest największą zagadką stanowiska.
Amfory nie pochodzą bowiem z jednego ośrodka. Archeolodzy rozpoznali trzy typy naczyń, wskazujące na różne kierunki, z których mogły dotrzeć przewożone towary.
Wśród znalezisk znajduje się również fragment ołowianego elementu kotwicy oraz fragmenty drewna, które mogą być pozostałościami konstrukcji statku.

Dlaczego amfory są tak ważne?
W starożytności amfory pełniły funkcję opakowań transportowych. Ich kształt, proporcje i sposób wykonania pozwalają dziś archeologom rozpoznawać miejsca produkcji i odtwarzać kierunki wymiany handlowej.
W przypadku wraku u Andros rozpoznano trzy typy:
Mende – związane z Chalkidiki.
Peparithos – wiązane ze Skopelos.
Solokha 2 – mające związki z rejonem Bosforu.
Jeden statek, a potencjalnie ładunek pochodzący z kilku różnych kierunków. To właśnie ta różnorodność czyni wrak szczególnie interesującym.

Co przewoził statek?
Tego archeolodzy jeszcze nie przesądzają.
Typologia amfor pozwala określić ich pochodzenie i przybliżony czas powstania, ale nie mówi automatycznie, co znajdowało się w środku. Odpowiedź mogą przynieść dopiero dalsze analizy.
Dlatego wybrano pojedyncze egzemplarze różnych typów do badań. Analizy mogą pomóc ustalić pochodzenie gliny, sposób produkcji oraz pierwotną zawartość naczyń.

Ostatni rejs statku z Andros
Ładunek datowany jest na koniec V i początek IV wieku p.n.e., czyli okres późnej epoki klasycznej.
Różnorodność amfor może pomóc odtworzyć powiązania handlowe między różnymi częściami Morza Egejskiego, a być może także szlaki prowadzące dalej w kierunku Bosforu.
Na razie nie wiadomo dokładnie, skąd statek wypłynął, dokąd zmierzał ani co doprowadziło do jego zatonięcia.
Wiadomo natomiast, że jego ładunek przetrwał ponad dwa tysiące lat.
Najciekawsze dopiero przed archeologami
Dalsze badania mogą odpowiedzieć na najważniejsze pytania: co dokładnie znajdowało się w amforach, skąd pochodziły przewożone towary i jak wyglądała trasa rejsu. Setki amfor leżących na dnie Morza Egejskiego mogą teraz pomóc archeologom odtworzyć fragment historii handlu sprzed 2400 lat.
Źródło Ministerstwo Kultury Grecji
Magazyn BlueLife
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.



