Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, fotografia podwodna i sporty wodne

Zmiana migracji wielorybów szarych. Zatoka, która miała pomagać, staje się zagrożeniem

.bl-audio-scope .mejs-container, .bl-audio-scope .mejs-controls { background: #1e88e5 !important; } .bl-audio-scope .mejs-container { border-radius: 10px; overflow: hidden; }
234

Wieloryby szare coraz częściej schodzą z utartych tras i wpływają do miejsca, które dotąd nie było częścią ich migracji. Część z nich szuka tam pożywienia, część po prostu trafia przypadkiem. Problem w tym, że niemal co piąty osobnik nie przeżywa pobytu w tych wodach.

 

 

 

Wieloryby szare poza swoją trasą migracji

Jeszcze kilka lat temu wieloryby szare omijały ten rejon. Ich trasa była przewidywalna — od arktycznych żerowisk po cieplejsze wody u wybrzeży Meksyku. Od około 2018 roku coś zaczęło się zmieniać. Coraz częściej obserwuje się osobniki wpływające do wnętrza Zatoki San Francisco.

Nie są to pojedyncze przypadki. W niektórych sezonach w jednym czasie pojawia się tam nawet kilkanaście zwierząt.

Część populacji zaczyna korzystać z obszarów, które wcześniej nie miały dla niej znaczenia. Trochę jakby nagle skręciły w stronę miejsca, którego wcześniej po prostu nie brały pod uwagę. 

Zmiana migracji wielorybów szarych. Zatoka, która miała pomagać, staje się zagrożeniem
TMMC-1-91, znana jako „Biedronka”, w centralnej części Zatoka San Francisco — na tle panoramy miasta. Ten osobnik później zmarł.
Zdjęcie: Josephine Slaathaug © The Marine Mammal Center, zezwolenie NOAA-NMFS nr 26532.

Zmiana zachowania i ograniczony dostęp do pożywienia

Zmiana nie jest przypadkowa. Warunki w Arktyce, gdzie wieloryby zwykle intensywnie żerują, stają się mniej stabilne. Dostępność pokarmu bywa ograniczona, a to zmusza zwierzęta do szukania alternatyw. Zatoka może wyglądać jak dobre rozwiązanie — spokojniejsza woda i potencjalne źródła pożywienia. Problem pojawia się dopiero na miejscu.

To nie jest odosobniony przypadek — podobne przesunięcia w zachowaniu zwierząt obserwuje się także w innych częściach oceanów. Zmiany środowiskowe przenoszą zwierzęta w miejsca, które nie zawsze są dla nich dobrym wyborem. 

Zatoka San Francisco jako strefa wysokiego ryzyka

Zatoka San Francisco to jeden z najbardziej ruchliwych szlaków wodnych na zachodnim wybrzeżu USA. Wąskie przejście przez Cieśninę Golden Gate sprawia, że statki i wieloryby poruszają się tym samym korytarzem.

Do tego dochodzi ograniczona widoczność — mgła jest tu codziennością, a wieloryby wynurzające się nisko nad powierzchnię są trudne do zauważenia. Efekt jest konkretny: wiele z nich ginie w wyniku zderzeń ze statkami. Inne trafiają do zatoki już w złej kondycji.

 

Dane: wysoka śmiertelność i brak powrotów

W latach 2018–2025 udokumentowano ponad 100 osobników w Zatoce. Tylko niewielka część była widywana ponownie w kolejnych sezonach.

To sugeruje, że większość z nich nie wraca — albo wybiera inne trasy, albo nie przeżywa.

Dane z sekcji zwłok wskazują jasno: duża część zgonów to efekt kolizji ze statkami, a w wielu przypadkach dochodzi też do niedożywieniaZatoka działa raczej jak przystanek awaryjny niż miejsce, do którego można bezpiecznie wracać.

 

Zjawisko trwa i nie wyhamowuje

Zjawisko nadal trwa. W samym 2025 roku do Zatoki wpłynęło kilkadziesiąt wielorybów, a obserwacje nie wskazują, żeby trend się zatrzymywał. Monitoring jest kontynuowany, a badacze próbują ustalić, czy to chwilowa zmiana, czy początek nowego wzorca migracji.

Podobne sytuacje pojawiały się już wcześniej — ale rzadko w takiej skali i w tak wymagającym środowisku.

 

 źródło: Gray whales (Eschrichtius robustus) in San Francisco Bay experience high mortality and have limited affiliation to known foraging groupsFrontiers in Marine Science, 2026; 13 DOI: 10.3389/fmars.2026.1775666

Magazyn BlueLife

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.

Prześlij symboliczną wpłatę