Magazyn nurkowanie, podróże, biologia morska, ekologia, fotografia podwodna i sporty wodne

- Ad -

Promienie rentgenowskie odkrywają tajemnice starożytnego komputera z Antykithiry

8 307

- Ad -

Pierwszy na świecie „analogowy komputer”, będący również jedną z największych technologicznych tajemnic starożytnego świata, został zbadany za pomocą promieni Roentgena.

Dokładnie 120 lat temu greccy poławiacze gąbek odnaleźli starożytny wrak, u wybrzeży wyspy Antikythera na Morzu Egejskim.
Szczątki pochodzącego z I wieku p.n.e. statku wypełnione były działami sztuki, fragmentami posągów, monetami, i amforami, które mogły być przeznaczone na tryumfalną paradę Juliusza Cezara w Rzymie.

 

Pośród tak wspaniałych skarbów znajdował się kawałek skorodowanego brązu. Dopiero w rok po wydobyciu zauważono, że z jednego z fragmentów wystają elementy koła zębatego. Przeprowadzone wówczas analizy pokazały, że skorodowany artefakt nie przypominał niczego, co zostało odnalezione w starożytnym świecie.

 

Fot.:  greckie Ministerstwo Kultury
Fot.: Greckie Ministerstwo Kultury

 

Późniejsze, liczne badania pozwoliły oszacować wiek konstrukcji, umieszczając ją w 205 r. p.n.e., zaledwie siedem lat po śmierci Archimedesa.
Dzięki badaniom zespołu badawczego UCL Antikythera ustalono, że liczące 2000 lat urządzenie pełniło wiele funkcji w sferze modelowania kosmosu. Zadziwiający mechanizm, nazwany w 2015 roku przez Kyriakosa Efstathiou, profesora inżynierii mechanicznej „komputerem z Antykithiry” stał się dla naukowców nieprzeniknioną zagadką, zmuszającą do stwierdzenia, że nasi przodkowie mieli głęboką wiedzę z astronomii i technologii, co pozwalało na konstruowanie tak zaawansowanych inżynieryjnie urządzeń.

Mówiąc prościej, urządzenie przypomina komputer analogowy, napędzany przez wystające na zewnątrz obracane koło. Dzięki zastosowaniu mechanizmu różnicowego może wykonać szeroki zakres dość złożonych obliczeń, jak choćby wyliczenia cykli astronomicznych, które nie cechują się jednakowymi aktywnościami, przyspieszają, zwalniają, a nawet zapętlają, nim na nowo ruszą do przodu.

Zdaniem współczesnych badaczy, tak złożone urządzenie nie powinno pojawić się aż do rozwoju zegarów astronomicznych w Europie w XIV wieku.

Wydobycie z wraku „komputera z Antykithiry”, który do naszych czasów zachował się w 82 fragmentach, stanowiących zaledwie 30% mechanizmu, było niczym odnalezienie pośród pozostałości z czasów Archimedesa jednego z pierwszych modeli samochodów. Zatem nic dziwnego, że przez ponad 100 lat artefakt stanowił olbrzymie wyzwanie dla naukowców, którzy sami nie posiadali wystarczającej technologii do zbadania zbyt uszkodzonego zabytku, a którego na dodatek nie mogli zdemontować.

 

- Ad -

Źródło : Wikimedia Commons / Marsyas / CC BY 2.5
Źródło: Wikimedia Commons / Marsyas / CC BY 2.5

 

Poddane w ostatnim czasie dokładnym badaniom skorodowane pudełko z brązu, dzięki zastosowaniu promieni rentgenowskich, gamma i tomografii rentgenowskiej 3D, stało się bardziej zrozumiałe.

 

Pierwsza starożytna maszyna 

Mechanizm przekładni umieszczony został w obudowie, wraz z wystającym po jednej stronie kołem. Z przodu i z tylu zamontowano tarcze ze wskazówkami.

Tył obudowy zawiera opis kosmosu, a planety, odwzorowane za pomocą barwnych koralików, poruszały się po pierścieniach, znajdujących się wokół napisów. Panel umieszczony z tyłu służył do obliczania faz Księżyca, jego orbity, zaćmienia, spełniał też różne funkcje kalendarza. Zachowało się wystarczająco dużo elementów, aby zrekonstruować przekładnię.

Panel z przodu obudowy prawie w całości uległ zniszczeniu. Zachowane inskrypcje pozwalają przypuszczać, iż służył do przewidywania ruchów Słońca i pięciu innych planet: Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna.

Użyte do zbadania promienie rentgenowskie pokazały w mechanizmie łożyska, w tym 63-zębatą przekładnię i płytkę. Dzięki nim udało się również odczytać z panelu przedniego liczby: 462 i 442, które są cyklami planetarnymi Wenus i Saturna.

Oznacza to, że mechanizm mógł obliczyć cykle planetarne, Słońca i innych planet. Oznacza również, że jest to dokładny model Kosmosu, znany już w starożytnej Grecji. Niedokładności mechanizmu wynikały nie z błędów inżynierii, a z ówczesnej teorii heliocentrycznej.

Model mechanizmu z Antykithiry wykonał został przez Dereka De Solla Price. Fot. domena publiczna

Przy użyciu współczesnych technik, naukowcom udało się zrekonstruować urządzenie. Następnym krokiem będzie odtworzenie go w oryginalnej, starożytnej wersji znanej Grekom.

„Jest to kluczowy teoretyczny postęp w zakresie budowy Kosmosu w mechanizmie” – powiedział dr Adam Wójcik z UCL Mechanical Engineering. „Teraz musimy udowodnić jego wykonalność, wykonując ją starożytnymi technikami.”

Badanie naukowców z UCL zostało opublikowane w Scientific Reports.

Źródło: University College London

 

 

 

 

 

 

 

Film szczegółowo omawiający rekonstrukcję można znaleźć tutaj.

zostaw komentarz

- Ad -