Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, fotografia podwodna i sporty wodne

„Morscy Koczownicy” – ewolucyjnie przystosowani do freedivingu

561

Procesy ewolucyjne następują bardzo powoli.
Ich niedostrzegalność powoduje, iż z łatwością możemy dać się zwieść myśleniu, że nas one nie obejmują, i tak właściwe, to nic się nie dzieje.

Nic bardziej mylnego. Procesy zmian dotykają wszystkich, weźmy pod uwagę, chociażby populacje ryb, które dostosowują się do zmieniających się warunków życia w oceanach w ciągu zaledwie kilku lat.

Jak wykazały badania genetyczne, ewolucja nie omija i ludzi. Jednym z bardziej wyraźnych i spektakularnych przykładów selekcji naturalnej jest populacja ludzi zwanych „Morskimi Koczownikami”, z mutacją, która pozwala im nurkować głębiej i dłużej wstrzymywać oddech.

Członkowie plemienia Sama-Bajau, żyjący w Azji Południowo-Wschodniej spędzają większość swojego życia na morzu, w społecznościach obejmujących małe grupy łodzi domowych. Ich dieta składa się głównie z ryb i skorupiaków złowionych podczas nurkowań, w tym również na głębokościach przekraczających 70 metrów, na wstrzymanym oddechu.

Naukowcy wraz z Melissą Ilardo postanowili sprawdzić, czy umiejętność nurkowania na głębokości poniżej 70 metrów, była wyuczoną czy ewolucyjną zmianą, w ramach doboru naturalnego spowodowanego tysiącem lat morskiego stylu życia.

 

Zdaniem Melissy Ilardo, autorki badań –  Ludzie są całkiem plastycznymi istotami. Możemy przystosować się do wielu ekstremalnych środowisk po prostu przez zmiany w naszym stylu życia czy w zachowaniu, więc nie do końca było wiadomo, czy znaleźlibyśmy właściwą genetyczną adaptację do nurkowania. 
 

Naukowcy przebadali 59 Bajau i 34 Saluanów, mierząc wielkość ich śledzion za pomocą ultradźwięków  i zbierając próbki DNA. Po uwzględnieniu czynników takich jak wiek, wzrost i płeć, zespół odkrył, że ludzie Bajau mieli przeciętnie większe śledziony.

Dlaczego akurat śledziony?

Stwierdzono, że narząd ten odgrywa kluczową rolę w ludzkiej reakcji na nurkowanie. W momencie, gdy zanurzamy twarz w wodzie i wstrzymujemy oddech, nasze ciało reaguje, próbując utrzymać rezerwy tlenu tak długo, jak to tylko możliwe, przez spowolnienie tętna, zwężenie naczyń krwionośnych w kończynach i ściskanie śledziony. Głównie to ten ostatni czynnik pozwala na uwalnianie większej ilości tlenu z krwinek czerwonych do organizmu, przedłużając czas, w którym możemy wstrzymać oddech.

Innymi słowy, posiadanie większej śledziony pomaga ludziom Bajau pozostać dłużej pod wodą. Naukowcy odkryli również, że narząd ten jest powiększony  u wszystkich członków plemienia, niezależnie od tego, czy dana osoba nurkuje regularnie, czy też nie.

 

Analiza zebranych danych pokazuje, iż umiejętności plemienia morskich koczowników, nie są jedynie wyuczoną reakcją, ale genetycznie zmienionymi cechami.

 

„Szanse na znalezienie dowodów na naturalną selekcję populacji, nawet w tak ekstremalnej, jak Bajau, była dość mała” – mówi Ilardo. „To było bardzo ekscytujące i otworzyło wiele możliwości. Myślę, że fascynujące jest móc zobaczyć, jak niezwykła jest ta populacja, i myśleć, że są prawie jak nadludzcy, żyjący wśród nas z tymi naprawdę niezwykłymi zdolnościami. Myślę też, że dobór naturalny jest o wiele większy, niż czasami możemy zobaczyć, i może powinniśmy szukać go w większej ilości miejsc, niż sądziliśmy. „

źródło: sciencedaily

zostaw komentarz