Pod powierzchnią spokojnych wód Grindasundet w Øygarden, niedaleko Bergen, leży coś, co wygląda jak fragment pradawnej opowieści z morza – szeroki pas kamieni, który ciągnie się na ponad 25 metrów. Ale to nie zwykłe skały. To może być najstarsza znana konstrukcja używana do polowań na wieloryby, sprzed ponad tysiąca lat.
Artykuł premium z BlueLife.pl
Pełna wersja dostępna na BlueLife.pl
Do godziny 20:00, 22 marca 2026
Średniowieczna pułapka na wieloryby
„Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy kamienie na sonarze, wiedzieliśmy, że to coś niezwykłego,” wspomina Elling Utvik Wammer, archeolog morski z Norweskiego Muzeum Morskiego. „Nie jest to naturalny układ. Każdy kamień został tu położony przez człowieka, w przemyślany sposób.”
W średniowiecznej Norwegii, morze było nie tylko źródłem pożywienia, ale także miejscem rytuałów i precyzyjnych praktyk gospodarczych. Prawo Gulathing opisuje, jak wieloryby były zapędzane do zatok i uśmiercane w specjalnych pułapkach. Telavåg, z dwoma wejściami do zatoki oddzielonymi niewielką wysepką, idealnie nadawał się do takiego polowania: jedno wejście blokowała drewniana bariera obciążona kamieniami, drugie zamykała sieć wielorybnicza.

„To jak precyzyjny mechanizm,” mówi Wammer. „Widzisz zatokę i od razu rozumiesz, jak człowiek potrafił wykorzystać topografię do polowania.”
W pobliskim Skogsvågen na wyspie Søtra, podobne pułapki funkcjonowały aż do XX wieku. Płetwale karłowate były tam zapędzane w wody zatok, a strzały nasączone bakteriami z zepsutego mięsa zapewniały skuteczny, choć brutalny, sposób uśmiercania zwierząt.

Kamienne świadectwo historii
Nurkowie odkryli nie tylko pas kamieni, ale również kopiec o średnicy 15 metrów i wysokości 4 metrów, prawdopodobnie pozostałość po XVIII-wiecznej próbie zasypania kanału. W połączeniu z nowoczesną fotogrametrią i kamerami GoPro powstał szczegółowy, trójwymiarowy model miejsca.
„Patrząc na te kamienie pod wodą, czujesz dotyk historii. To jakby morze same opowiadało swoją opowieść,” mówi jeden z nurków biorących udział w ekspedycji.

Kolejne odkrycia czekają pod wodą
Naukowcy planują powrót do Øygarden, by zbadać inne stanowiska pułapkowe. Sieci, kamienne mury i zatoczki mogą skrywać kolejne rozdziały historii relacji człowieka z morzem, zarówno w kontekście połowu wielorybów, jak i ryb.
To odkrycie pokazuje, że wybrzeże Norwegii to coś więcej niż tylko krajobraz – to żywe archiwum, w którym natura i człowiek spotykają się w wodnym teatrze życia i przetrwania.
źródło: IRMAS
Magazyn BlueLife
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj naszą dalszą pracę.
Inwestuj w wolne media, które szanują Twoją prywatność.



