Magazyn nurkowanie, podróże, biologia morska, ekologia, fotografia podwodna i sporty wodne

Elbing IX – zatonięcie parowca

289

- Ad -

Odkrywamy zapomniane historie – wraki Bałtyku.

 

Sam dostęp do wraku nie jest łatwy,chociażby ze względu na położenie, wymagające kilkugodzinnego rejsu z portu w Darłowie lub Ustce.  

 

Dodatkowo akwen, na którym leży wrak – poligon morski – często tygodniami jest wyłączony z żeglugi. Nic więc dziwnego, że wrak tak długo strzegł swojej tożsamości…

 

 

tekst: Michał Ogłoza
fot.: Marek Dulewicz,
Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012

 

 

  Jest to jedyne zdjęcie parowca Elbing IX, jeszcze jako Themis, jakie się zachowało. Pochodzi z książki, którą udało mi się kupic w jednym z antykwariatów w berlinie: siegfried fornacon „die elbinger seedampfer”.

ParowIiec Elbing IX

Zwodowany 16 V 1891 roku jako Themis w nie-mieckiej stoczni G. Evers w Lubece, dla armatora D.G. Neptun z Bremy.

wymiary:
długość – 48,51 metra; szerokość – 7,25 metra; zanurzenie – 3,35 metra; wyporność: 467 ton;
napęd: 2-cylindrowa maszyna parowa o mocy 42N HP wyprodukowana przez Buckau A.G. agde-burg.

- Ad -

Pomiędzy 15 III 1916 roku a 12 XI 1918 roku zarekwirowany przez marynarkę, służył jako statek dozorowy – Kaiser liche Marine Wachschiff.

Dnia 1 XI 1939 roku sprzedany armatorowi z Elbinga, A. Zedlerowi, nazwany Elbing IX. Dnia 6 XI 1942 roku zatonął NW od Ustki w wyniku storpedowania lub wybuchu miny.

 

Pierwszy raz na wzmiankę o parowcu Elbing IX, bo o nim właśnie mowa, natrafiłem, studiując rosyjską literaturę dotyczącą II wojny światowej.

 

W książce „Straty wroga na morskich teatrach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941-1945”, którą napisali Sergey Bogatyrev i Konstantin Strelbitsky, jest wzmianka o tym, że 6 listopada 1942 roku w rejonie Świnoujścia, w wyniku ataku torpedowego przeprowadzonego przez radziecki okręt podwodny Szcz-306, zatonął niemiecki parowiec Elbing IX.
Zaciekawiła mnie ta informacja, więc zacząłem studiować dzieje okrętu Szcz-306, przy czym szybko okazało się, że ten nigdy nie patrolował płytkiego rejonu Zatoki Pomorskiej… Nie mógł zatem storpedować parowca w rejonie Świnoujścia…

 

Coś ewidentnie nie grało w tej historii.
Postanowiłem znaleźć materiał źródłowy dotyczący tego zdarzenia.

 
Znając datę zatopienia parowca, zdecydowałem się na przestudiowanie zapisków KTB MOK Ostsee z tego właśnie okresu. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – pod żądaną datą znalazłem informacje będące ostatecznie rozwiązaniem zagadki miejsca zatopienia parowca Elbing IX, jak i wskazujące na to, że wrak na północ od Jarosławca to wrak tego właśnie parowca.

Pod datą 6 listopada 1942 roku czytamy, co następuje:

„Wiatr z kierunku E-S-E o sile 3, niebo zachmurzone, widzialność 8-10 mil morskich, średnia dzienna temperatura +6,2°C. Meldunek z okrętu Z 31 Parowiec Elbing 9 z Kilu prawdopodobnie storpedowany i zatopiony na pozycji 54°42,5’ N i 16°40,5’ E. Siedmiu rozbitków uratowanych przez okręt F 10. Okręty Z 31 i F 10 przeprowadziły polowanie na okręt podwodny.”

 
Późniejszy raport przychodzący z okrętu F 10 pochodzi od załogi storpedowanego statku.

„Załoga zaobserwowała na wodzie ślady baniek pochodzące od płynącej torpedy i prawdopodobnie jakiś obiekt na powierzchni morza, być może peryskop łodzi podwodnej, jednak dokładne rozpoznanie nie było już możliwe. Elbing 9 był w drodze ze Szczecina do Królewca. 4 osoby z załogi, w tym kapitan, uznaje się za zaginione”.

 


Współcześnie wrak leży na pozycji różniącej się o około 2 mile od pozycji podanej w KTB. Biorąc pod uwagę techniki pozycjonowania, jakich używano ponad 70 lat temu oraz okoliczności zdarzenia, jest to bardzo mała różnica.

 

Wrak jest przełamany na 2 części: część rufowa leży stępką do góry, ukazując w całej okazałości śrubę napędową wraz z płetwą steru.

 

Część dziobowa zaś leży równo na stępce pod kątem do części rufowej.

 

W części dziobowej możliwa jest penetracja pomieszczeń załogi, z wciąż widocznymi sprzętami, takimi jak koje czy stoły, czasami w mule błyśnie biel porcelanowego talerza czy kubka, których używali marynarze.

 

 

O ludzkiej tragedii, jaka wydarzyła się ponad 70 lat temu, świadczą również ludzkie kości, na które natrafić można na tym wraku. Są to szczątki tych 4 marynarzy, których nie udało się odnaleźć, a wrak stał się ich grobowcem. Pamiętajmy o tym.

 

 
Sprawą sporną jest, czy Elbing IX zatonął rzeczywiście w wyniku ataku torpedowego przeprowadzonego przez radziecki okręt podwodny Szcz-306, czy też padł ofiarą alianckiej miny morskiej zrzuconej z samolotu.

Nawet rosyjskie źródła, tak chwalące wyczyny swoich podwodniaków, pozostają sceptyczne co do tego sukcesu.

 

 

 

 

 

Dnia 31 października 1942 roku Szcz-306 otrzymał rozkaz przejścia z rejonu Zatoki Fińskiej w okolice Zatoki Gdańskiej (pozycja Nr 2).

Sygnału o przybyciu na pozycję oraz odpowiedzi na zapytanie z dowództwa z 5 listopada 1942 roku nie otrzymano.

 

Dnia 6 listopada 1942 roku zatonął parowiec Elbing IX, natomiast dowódca Szcz-306 w raporcie wysłanym 11 listopada 1942 roku nie doniósł ani o zajęciu pozycji Nr 2, ani o ataku torpedowym na parowiec.

 

 
W dniach 9 i 11 listopada 1942 roku na okręt podwodny przyszedł rozkaz powrotu do bazy. Szcz-306 zatonął w rejonie Zatoki Fińskiej 13 listopada 1942 roku na skutek wybuchu miny. Cała 39-osobowa załoga zginęła.

 

 

 

 
Dodatkowo 23 listopada 1942 roku w tym samym rejonie co Elbing IX zatonął inny niemiecki parowiec. Morze wyrzuciło na brzeg na wschód od Ustki elementy nadbudówki oraz koło ratunkowe z tego statku. W tym przypadku uznano, że parowiec padł ofiarą miny morskiej. Prawdopodobnie taki sam los spotkał 17 dni wcześniej parowiec Elbing IX.

 

 

fot.: Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012

 

Pokład z windami ładownia przez którą wpadał ładunek

 

fot.: Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
fot.: Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012

 

Pomieszczenie bosmańskie z widocznym stolikiem i kojami 

 

fot.: Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012

 

Pokład z windami kotwicznymi zakrytymi w całości sieciami

 

fot.: Paweł Poręba/No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012

 

zostaw komentarz

- Ad -