Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, biologia morska, ekologia, fotografia podwodna i sporty wodne

Podwodny dron SeaSearcher do poszukiwania skarbów

408

 Poszukiwanie skarbów kojarzy się zazwyczaj z ciężką i mozolną pracą polegającą na przekopywaniu ziemi czy przesiewaniu piasku w wodzie. O ile bieganie z wykrywaczem czy magnetrometrm protonowym ułatwia temat samych poszukiwań, to pod wodą nie jest już tak różowo, ponieważ wiąże się to z dodatkowymi problemami, chociażby w postaci pozycji potencjalnych znalezisk.

 
Większość urządzeń, które wspierają poszukiwania działa w toni, są oczywiście urządzenia do obrazowania poddennego w 3D w wysokiej rozdzielczości, ale niekoniecznie w czasie rzeczywistym i z informacją zwrotną tak jak w przypadku wykrywaczy metali. Rozwiązaniem tych problemów może okazać się podwodny dron SeaSearcher, który zdaniem producentów może znaczenie więcej niż „wyszukiwanie skarbów”.
 
SeaSearcher xploration podwodne poszukiwania dron
 
Zaprojektowany przez inżyniera Tima Reynoldsa, prezesa firmy partnerskiej Wild Manta dla startupu SeaSearcher, prototyp ma nie tylko wykryć i rozróżnić poszczególne rodzaje metali, ale też przekazać stworzoną przez niego cyfrową mapę 3D podaniem lokalizacji w czasie rzeczywistym. 
 
Pomysł jest rewelacyjny, brzmi niczym „gwiazdka w maju”, ale czy faktycznie urządzenie jest w stanie uzyskać takie efekty?
 
SeaSearcher może być używany jako ROV — zdalnie sterowany pojazd lub jako AUV, czyli autonomiczny pojazd podwodny, który podąża za zaprogramowanym wzorem poszukiwań, lub jest holowany za łodzią.
 

SeaSearcher the bottom dron podwodne poszukiwania  

Dokładny sposób działania drona jest tajemnicą handlową, wiadomo natomiast, że akumulatorowy SeaSearcher może operować do 100 metrów głębokości, skanować powierzchnię dna emitując fale elektromagnetyczne, RF i akustyczne o różnych formatach modulacji, bada do 10 metrów w głąb dno i tworzy cyfrową mapę obiektu w 3D z położeniem GPS.
 
Do tego celu dron wykorzystuje algorytmy oparte na uczeniu maszynowym, działające w czasie rzeczywistym i analizujące sposób, w jaki wszelkie zakopane metalowe obiekty są odbierane przez te fale.  W rezultacie pojazd jest w stanie określić precyzyjne podwodne namiary GPS, które pozwalają zlokalizować obiekty, w tym szerokość, długość geograficzną i głębokość poniżej dna, określić przy tym głębokość, na której znajdują się te obiekty, a także rodzaj metalu, z którego są wykonane.
 

 
Fale radiowe nie przechodzą dobrze przez wodę, z tego tez powodu lokalizacja SeaSearcher i wykrytych przez niego metali możliwa jest dzięki unoszącej się na powierzchni pływającej boi połączonej z urządzeniem za pomocą kabla.
Interfejs operatora podczas pracy wyświetlający mapę 3D pokazującą lokalizację zakopanych metalowych obiektów fot.: screen YouTube
 
Pozycja GPS boi jest rejestrowana i przesyłana do operatora, znajdującego się w pobliżu np. na pokładzie łodzi pomocniczej. Trudne warunki pogodowe mogą wpływać na dokładną lokalizację boi w stosunku do drona, który pracuje na uwięzi, ale z zachowaniem luzu i nie zawsze odpowiada pozycji boi, z tego też względu dodatkowo wykorzystano system triangulacji opracowany przez US Navy.
 
Firma Seafarer, otrzymała prawa do ratowania starych wraków znajdujących się wzdłuż linii brzegowej Florydy, których jest tam ponad 1000. Pośród nich znajdują się również ponad 300-letnie hiszpańskie galeony, które w swoich ładowniach transportowały złoto z Nowego Świata w górę Prądu Zatokowego do Hiszpanii. Wykorzystanie drona w takich warunkach będzie świetnym testem, sprawdzającym obszerny arsenał możliwości przedstawionych przez firmę.

 

 

Firma Seafarer Exploration planuje udostępnić w swojej ofercie, dla klientów zajmujących się podwodnymi poszukiwaniami, nie tyle urządzenie ile usługę. Kyle Kennedy prezes firmy uważa, że usługa powinna być dostępna w ciągu sześciu miesięcy.

 
Więcej: seafarerexplorationcorp.com
zostaw komentarz