Najnowsze informacje - nurkowanie, podróże, fotografia podwodna i sporty wodne

Odkryto wrak łodzi w jeziorze Mjøsa podczas poszukiwania zanieczyszczeń amunicyjnych

Obrazy sonarowe ujawniają istnienie wraku statku, prawdopodobnie pochodzącego ze średniowiecza, na dnie największego norweskiego jeziora Mjøsa. Fot.: FFI/NTNU
5 661

Badając głębiny norweskiego jeziora Mjøsa, archeolodzy podwodni znaleźli coś więcej, niż tylko ryby i piękne widoki. Na dnie zlokalizowali imponujący relikt minionych dni: wrak statku, który spoczywa tam od setek lat. Wspaniale zachowany, otoczony innymi pozostałościami naszej cywilizacji, w tym amunicji, narzędzi czy współczesnych śmieci. 

 

 Naukowcy z Norweskiego Instytutu Badań Obronnych i Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii przeprowadzili w listopadzie ubiegłego roku badania w jeziorze Mjøsa, celem zidentyfikowania miejsc składowania amunicji z czasów drugiej wojny światowej i dziesięcioleci późniejszych. Oprócz amunicji poszukiwania miały na celu odkrycie innych zanieczyszczeń, które można znaleźć w jeziorach. Sprawdzano także, czy w głębi jeziora mogą być ukryte jakieś relikty kultury. Naukowcy chcieli również  sprawdzić długoterminowe skutki zanieczyszczeń, w tym tych z Raufoss Ammunisjonsfabrikk, z której przez dziesięciolecia zrzucano amunicję do Mjøsa.
 

 Na dnie Mjøsa

Archeolodzy podwodni znaleziono nie tylko pozostałości amunicyjne, ale i wraki samochodów, odpady przemysłowe czy inne szczątki. Chociaż dokładny zakres zanieczyszczeń nie został jeszcze w pełni poznany, to niewłaściwe zarządzanie niebezpiecznymi materiałami może potencjalnie doprowadzić do długoterminowej katastrofy ekologicznej.
 

Nieoczekiwane odkrycie

Najbardziej zaskakującym znaleziskiem w jeziorze okazał się spoczywający głęboko na dnie, na głębokości 410 metrów,  wrak statku. Korzystając ze zdalnie sterowanego pojazdu ROV (Remotely Operated Vehicle), udało się wstępnie zbadać miejsce. 
Archeolodzy doszli do wniosku, że drewniany statek mający około 10 metrów długości i dwa i pół metra szerokości pochodził prawdopodobnie z okresu między 1300 a 1850 rokiem. Opierając się na zdjęciach sonarowych i swojej wiedzy, ustalili, że może to być potencjalnie najstarszy znany wrak statku w Mjøsa. 
 

Powrót do wraku 

Obrazy sonarowe nie były w stanie oddać większej ilości informacji na temat wraku, dlatego też podjęto kolejną próbę oględzin. W marcu br. nurkowie po raz kolejny opuścili ROVa  na dno jeziora. Opuszczenie pojazdu przy włączonym silniku zajęło prawie pół godziny. Kiedy ROV osiągnął najniższy poziom, a poziom baterii wskazywał zaledwie sześć procent, po gorączkowych poszukiwaniach zlokalizowano obiekt.  Udało się uchwycić kilka sekund wraku za pomocą kamer ROVa.
Video zaprezentowane kilka dni temu podczas Ocean Week w NTNU w Gjøvik  ukazuje odsłonięte dno morskie, chmurę piasku, a następnie część wraku. Na podstawie zebranych materiałów potwierdzono, że łódź została wykonana z drewna. Jedną z cech charakterystycznych była technika wykonania określana jako klinkierowa, charakteryzująca się zachodzącymi na siebie deskami, które razem  tworzą „skórę” łodzi, co jest cechą powszechną w nordyckich konstrukcjach łodzi, a która była używana od epoki żelaza do XX wieku. Zdaniem archeologów podwodnych stan wraku pogarsza się, ale deski wydają się pękać pod własnym ciężarem, co wskazuje na to, że leży tam od dawna. Wiosła sterowego nie widać na filmie. Górna część jest prawdopodobnie pozostałością statku wiosłowego, co stanowi interesujące porównanie z najstarszym archeologicznym przykładem statku z wiosłem sterowym.
 
 

 
Archeolodzy uważają, że wrak ma ogromne znaczenie, ponieważ może stanowić wczesny prototyp tego, co dziś znamy jako nowoczesną łódź. Chociaż ster nie był widoczny na filmach, naukowcy sugerują, że wrak prawdopodobnie miał własny napęd.
 
To odkrycie stanowi wyjątkową okazję, aby dowiedzieć się więcej o morskiej historii jeziora Mjøsa i ewolucji statków morskich. Łącząc wskazówki z tego wraku, archeolodzy mogą pogłębić naszą wiedzę na temat archeologii podwodnej i wpływu eksploracji dna. 
 
Ster ogonowy pocisku Sidewinder. Około tysiąca z nich można znaleźć na ograniczonym obszarze w Mjøsa, z których wszystkie zostały nakręcone z lądu na południe od Skreia. Fot.: NTNU
ROV Hugin znalazł dziesięciometrową drewnianą łódź na głębokości 400 metrów. Fot.: FFI/NTNU
Mapowanie dna Mjøsa
Jezioro zapewne skrywa jeszcze wiele tajemnic dotyczących swojej długiej historii. Badania powinny rzucić światło na ten obszar. Oczekuje się, że projekt ujawni szereg fascynujących historii i spostrzeżeń na temat jeziora, od jego geologicznej przeszłości po teraźniejszość. Podczas badań archeolodzy podwodni odnotowali około 20 wraków w płytkiej wodzie, ale w tym rozległym zbiorniku wodnym wciąż jest wiele do odkrycia.
 
Źródło: FFI/NTNU